Spring Polite Study - studia nad etykietą

wtorek, 21 października 2025

Przyjaciółka Serca

- Kochasz Mnie?



- Wiesz, że tak.
-Mam na imię spełnienie Myszko. Tego teraz zaczynasz doświadczać.
-Mam nadzieję, że doświadczamy tego we dwoje?
- Tak, jestem bardzo zadowolony.
Śmigasz tak lekko.
- Mam Ciebie wewnątrz mnie, Który Jesteś jak kruszyna., drobina chleba...
- A na zewnątrz?
- Jesteś nade mną, rozpościerasz nade mną płaszcz życia. 
- Kosztujesz tego tak lekko. 
Tak zaczyna się zbawienie...
Od obserwacji, że życie ma wiele kolorów..




- Nie jestem już wulgarna.
- Wulgarna? Nie, raczej zacietrzewiona. Nie pozwalałaś sobie pokazać lekkości.
- Nie chciałam wyzwolenia. Wyzwolenie wysusza skórę, skóra przebywa cały czas na słońcu, suszy się, wypala środki, aż dusza jest całą wypalona. 
- Skąd weźmiesz wtedy sól życia?
- Tak, posyp soli na wypaloną duszę. Na żyzną tak, pełną czarnoziemu, sól do ziarna. ALe do ugoru?
Do wypalenia?
A teraz? Jest możliwość.
- Czy taka możliwość cię zadowala?
- Pięknie Skarbie, ja to kawał drożdżowego ciasta. Ukroję Ci go kawałek, posypany kruszonką, Tobie, mojemu dziedzictwu.
- Jesteś jak kobieta w połogu.
- Więc wiesz, o czym mówię.
- Majstersztyk Myszko, O tym mówimy.
- Kreślę kolejne litery, dowolnie, przecież o tym wiemy. Ja wiem i Ty też wiesz.
- Nie lubię rozrzutności.
- Ach, więc to tak?:) Próbuję Cię objać ramieniem, a Ty stale musisz się wywinąć?
- Twoja miłość jest tak spektakularna, że odbija się ode Mnie rykoszetem. Nie zdążysz mrugnąć okiem, a już się ode Mnie odbiła.
- Wiem, o czym mówisz. Biegłam tak szybko.
- Dotykasz Mnei swoim sercem, to prawda, ale...
- Za krótko?
- Święcie powiedziane. Jeśli coś trwa zbyt krótko, traci sens. 
- Sens powołania?
- Powiedz, co chciałąś powiedzieć?
- A więc mogę być sobą?
- To bardzo spektakularne odkrycie.
- Mogę być sobą... A więc, kiedy będę sobą, skończy się moje błaznowanie?
- Jak najbardziej.
- Czmychasz Mi tak szybko. 
- Chcesz się spotkać?
- Chcę.


- Nawigator tak to urządzi, że nie będziesz się bała.  
Ja też nie. Nie ulegnę twojej "zbrodni". Za nic mam twoją "hańbę". Czy była, czy nie była.
- Nie była.
- Idź tą drogą. Tą drogą powołuję ludzi do istnienia. Do praworządności. Do prawa. Do cudu wreszcie. 
- Jestem głodna.
- A więc amen.
- Niech tak będzie. 
- czy będziesz trędowaty wewnątrz mnie?
- To doskonałe pytanie.
- Odpowiedz.
- Musiałbym się przed tobą otworzyć.
- Oddaję Ci wszystkie moje kalumnie, wymęczone na sobie.
- Nie zrób tego więcej.
- Nie zrobię.
Skad wezmę swój drugi Damaszek?
- Czy jesteś w stanie mi powiedzieć?
Jezu..
- To oczekiwanie? Jak najbardziej.
- Musimy ze sobą rozmawiać.
- Jeśli chciałbyś...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Netykieta- jak pisać maile